Opieka zdrowotna kierowana przez konsumentów: implikacje dla dostawców, płatników i twórców polityki

Regina E. Herzlinger, wybitna profesorka Harvard Business School, stała się wiodącym głosem wśród zwolenników wrażliwego na cenę, zorientowanego na klienta rynku jako rozwiązania problemów naszego systemu opieki zdrowotnej. W 1997 roku opublikowała książkę pt. Opieka zdrowotna napędzana rynkiem: kto wygrywa, kto traci w transformacji największego amerykańskiego przemysłu usługowego (czytanie, msza .: Addison-Wesley), która przedstawiła argumenty za jej stanowiskiem. Następnie, w 1999 roku, jak wyjaśnia we wprowadzeniu do swojej obecnej książki, Czułem, że opieka zdrowotna zorientowana na potrzeby klienta była tak nieuchronna, że zorganizowałem dużą konferencję w Harvard Business School, aby omówić ten temat. Obecna ogromna książka ( ponad 900 stron) zawiera większość prezentacji na tej konferencji, poprzedzonych 200-stronicową aktualizacją własnych poglądów Herzlingera oraz jej krótki komentarz do każdego z zebranych referatów. Po co publikować to wszystko teraz, jakieś pięć lat po konferencji, a jednak zaledwie siedem lat po swojej pierwszej książce na ten sam temat. Ponieważ, jak mówi, czekałem na opublikowanie tej książki, aż czas na przeprowadzenie rewolucji w opiece zdrowotnej dla konsumentów jest właściwy. Teraz jest już czas. Herzlinger uważa, że ta książka zapowiada początek rewolucji w opiece zdrowotnej – historyczne przeniesienie kontroli systemu opieki zdrowotnej od pracodawców, ubezpieczycieli i usługodawców (dawniej lekarzy) nowoprzybyłym konsumentom (wcześniej znanym jako pacjenci). Ona i większość jej 92 współpracowników (głównie pracownicy i menedżerowie służby zdrowia, w tym 23 z dyplomami medycznymi) są przekonani, że nadejdzie nowa epoka. W konsekwencji książka ta wywołuje niemal mesjanistyczny zapał; pogrąża się w zaufaniu i entuzjazmie nawróconych do wielkiej sprawy. Mimo całej ekscytacji, niewiele wnosi, co jest naprawdę nowe i przekonujące.
Duży zbiór wkładów konferencyjnych, o wiele za dużo, by je tu opisać, byłby mniej zniechęcający, gdyby został przycięty do łatwiejszej do opanowania liczby. Niektóre prezentacje są przemyślanymi i wyważonymi komentarzami na temat zmieniającego się rynku medycznego, ale inne są tylko anegdotami na temat nowych firm, które mają przyciągać konsumentów.
Herzlinger własna dyskusja, choć żywa i czytelna, nie poprawia jej ograniczeń w jej pierwszej książce. Podobnie jak poprzedni wysiłek, ten wkład dotyczy przede wszystkim systemu ubezpieczeń opartych na zatrudnieniu i niewiele mówi o połowie naszej gospodarki zdrowotnej, która jest ubezpieczona w ramach programów rządowych. Zaczyna od przekonującego opisu niepowodzeń obecnego systemu prywatnego. Rozwiązaniem, jak mówi, jest nadanie mocy wyboru ubezpieczenia i opieki zdrowotnej w rękach konsumentów, którzy mają osobisty i ekonomiczny udział w swoich własnych decyzjach. Pracownicy powinni otrzymywać pieniądze od swoich pracodawców, w kwotach określonych przez ich ryzyko zdrowotne, i powinni mieć możliwość dokonywania zakupów dla siebie na znacznie rozszerzonym i zdywersyfikowanym rynku ubezpieczeniowym. Jednak w tym scenariuszu wszyscy będą musieli kupić ubezpieczenie na wypadek katastrofy. Nowe rodzaje przedsiębiorców dostosowywałyby ryzyko płatności ubezpieczeniowych i zapewniałyby rejestrującym informacje i szacunki kosztów, które byłyby konieczne do dokonania wyboru.
[przypisy: suprasorb, roksytromycyna, anastrozol ]
[podobne: roksytromycyna, animed janów lubelski, epinefryna ]